Obyczaj zwany baby shower – czyli, jak nazwa wskazuje, obsypywanie deszczem prezentów i miłości mającego się urodzić dziecka – to kolejny po walentynkach i Halloween amerykański wynalazek, który przywędrował do naszego kraju i nieśmiało toruje sobie drogę w polskiej obyczajowości. Jak powinna wyglądać taka impreza? Poznaj 5 wskazówek jak zorganizować Baby shower.
Kiedy matczyny brzuch osiąga rozmiary pokaźnej piłki (bynajmniej nie pingpongowej), a nowe życie rozpycha się
w środku bez pardonu, to znak, że trzeba pożegnać się z niefrasobliwą dziewczyną i powitać w sobie MATKĘ. Służą temu rytuały przedurodzeniowe spotykane od wieków w różnych kulturach – od hinduskiego Valaikappu po współczesny baby shower.
– Baby shower – chyba nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na jego urządzenie, gdybym wcześniej nie była na podobnym spotkaniu u mojej przyjaciółki – opowiada Marta Pruska, reżyserka i fotografka, która niedawno urodziła drugie dziecko. – Takie „amerykańskie” imprezy ogólnie uważane są za głupie, a tymczasem baby shower to coś bardzo, bardzo przyjemnego – ciężarna dostaje prezenty, nie musi nic organizować, przygotowywać. Tylko pachnieć i otworzyć się na przyjmowanie – dla mnie bomba! Poza tym chciałam spotkać wszystkie moje babki, zanim urodzę, a kawka z każdą z osobna nie byłaby możliwa – opowiada. I dodaje: – Kiedy zobaczyłam wszystkie te dziewczyny, poczułam totalne wsparcie!
Justyna Jeger-Nagłowska, z zawodu reżyserka, organizowała i wzięła udział w kilku takich imprezach i sama była bohaterką jednej z nich. Jako doświadczona uczestniczka i organizatorka „bejbiszałerów” ma kilka cennych uwag:
1. Ważne jest to, że impreza dzieje się w ostatnim momencie przed porodem, bo za chwilę przyszła mama będzie miała mało czasu na życie towarzyskie.
Spotykasz się ze swoimi przyjaciółkami, jesteś królową balu, a energia, która panuje na takim przyjęciu, jest bardzo pozytywna. Uważam, że to ma bardzo duży wpływ na kobietę, bo całe to dobro jest wysyłane w kierunku brzuszka.
Trzeba uważać, jeśli planuje się przyjęcie niespodziankę, bo jak jest to przed terminem, wtedy naprawdę można doprowadzić do porodu! Moja koleżanka urodziła dzień po baby shower, na którym tak płakała ze wzruszenia, że naprawdę bałyśmy się, że to już!
2. Najważniejszy rytuał, czyli moc dobrych życzeń.
Rytuał to wspólne zrobienie naszyjnika albo bransoletki szczęścia (zależy ile jest dziewczyn), które są jak skumulowanie pozytywnej energii dla mamy i dziecka.
Pamiętam, że moja bransoletka pomagała mi w tych ostatnich tygodniach, była bardzo ładna, każdy koralik inny. Powinno się chodzić w tym aż do porodu. Przy nawlekaniu koralików życzenia są różne, od: lekkiego porodu, żeby dziecko nie miało kolek, po bardziej wymyślne i od serca:
- żeby mama szybko poszła do kosmetyczki, żeby udało się jej wyjść z domu i się oderwać
- szybkiego rozwarcia i krótkiego parcia, a w wyniku powicia – króla życia!
- dużo świeżego powietrza (bez dymu z papierosów),
- zgodnie z wiejską tradycją, czerwony koralik chroniący dzidziusia i Ciebie od złych mocy,
- żeby został gwiazdą,
- bogactwa dla dziecka!
- żeby Ci było z dzieckiem miło,
- aby ten różowy koralik przyciągał do dziecka samych wspaniałych ludzi
3. Zawsze powinien być jeden koordynator całej imprezy.
Cała organizacja polegała na liście mailingowej, do której dodałam wszystkie dziewczyny. Stworzyłyśmy forum, na którym omawiałyśmy pomysły, co przy 20 dziewczynach nie jest takie proste, bo każda ma swój koncept.
4. Nigdy nie należy organizować baby shower u mamy w domu, bo to się mija z celem.
Przyszła mama ma przyjść do jakiegoś gotowego, wykreowanego dla niej świata, a nie martwić się, jak to będzie wyglądało, a potem sprzątać po imprezie. Poza tym ona też musi wyjść z domu, bo w tym okresie nie robi się tego tak często, nie ma już siły.
5. Fajnie jest kupić jakiś jeden kobiecy drobiazg specjalnie dla matki.
Jedna z moich przyjaciółek dostała zestaw kosmetyków – nie na rozstępy dla kobiet w ciąży, ale dla „normalnej”, dbającej o siebie kobiety. I w szpitalu, kiedy u niej byłam, psikała się mgiełką lawendową, leżąc u boku swojego świeżo narodzonego syna.





