Gaga: To znaczy?
MP: Używam także argumentów pozytywnych, np.: „Zobacz, w twoim domu jest dobre to i to”, „Jak będziesz się uczył, możesz robić fajne rzeczy, takie jak…”. A rodzice najczęściej straszą: „Będziesz nikim, wylądujesz na dworcu”. Ja tych dzieciaków nie oceniam, chcę po prostu dowiedzieć się, co się stało.
Gaga: Na czym polega Twoja praca? Dostajesz zgłoszenie od rodziców, że zaginęło dziecko, i co dalej?
MP: Najczęściej jest tak, że kiedy przychodzę do takiego domu, to razem z rodzicami na nowo odkrywam ich dziecko. I okazuje się, że oni niewiele o nim wiedzieli. Z kim wychodziło? Z kim pisało na Facebooku? Na co wydawało pieniądze? O czym marzyło?
Gaga: To musi być dla rodziców niezwykle trudne doświadczenie…
MP: Oczywiście. Najczęściej na początku jest płacz, niewyobrażalny strach, chaos. Nie wiedzą, co robić, do kogo dzwonić, gdzie szukać informacji…
Gaga: I Ty to porządkujesz?
MP: Trochę tak. Mam tę przewagę, że wiem, co robić, i nie włączam przy tym silnych emocji. Oczywiście, policja równolegle wykonuje swoje czynności: zabezpiecza dowody, sprawdza monitoring miejski itd. Moja praca jest bardziej szczegółowa, spełniam trochę funkcję doradcy.
Gaga: Co robisz najpierw?
MP: Słucham. Wydobywam z nich wiedzę, którą składam w całość. Potem przeszukuję zapiski, pamiętniki, blogi, zeszyty. Sprawdzamy szafę, co uciekinier zabrał, jak mógł być ubrany, szukamy zdjęć, komórki, bierzemy komputer do analizy, odzyskujemy dane. Szkoła, droga z niej, obdzwanianie rodziny, nauczycieli, znajomych. Czasami to praca non stop przez 48 godzin.
Gaga: Ale rodzice mogą zrobić to sami…
MP: Niekoniecznie, należy wiedzieć, jakie zadawać pytania, jak rozmawiać z różnymi ludźmi, np. z pijaczkiem spod budki z piwem. Poza tym ważny jest czas. Trzeba działać jak najszybciej.
Gaga: Dlaczego?
MP: Zabójstwa, porwania, handel żywym towarem… Należy ustalić, czy to rzeczywiście była ucieczka, czy może na przykład porwanie. Czy list jest prawdziwy? Tego nigdy nie wiemy na pewno. Musimy zakładać każdy scenariusz jako realny.
Gaga: Bo są też czarne scenariusze.
MP: Niestety tak. Żyjemy w czasach, gdy istnieją różne formy ośmieszania się nawzajem. Dzieciaki wrzucają kompromitujące foty, niekiedy prowadzi to do ekstremalnych zachowań.
Gaga: Nastolatek ucieka więc także przed ostracyzmem społecznym?
MP: Tak, i wtedy również przychodzą mu do głowy najgorsze pomysły…





