15 49.0138 8.38624 arrow 0 arrow 1 5000 1 0 horizontal https://egaga.pl 300 4000
Jesteśmy blisko dzieci

„Moje dziecko nie potrafi się samo bawić” – słów kilka o samodzielnej zabawie

Magda Przypłata
13 stycznia 2020

Dzieci chcą poznawać i odkrywać świat, a najlepszą formą aktywności, która może im w tym pomóc, jest spontaniczna zabawa. To właśnie poprzez zabawę maluch, na wczesnych etapach życia, dowiaduje się wszystkiego o świecie.

Eksperci są zgodni, że to poprzez zabawę dzieci najlepiej rozwijają swoje kompetencje społeczne, emocjonalne i doskonalą umiejętności fizyczne.

Wielu rodziców pragnie jednak, aby na pewnym etapie pociecha zaczęła bawić się samodzielnie i nie potrzebowała naszej ciągłej obecności. Jeśli uwierzymy w nasze dziecko i będziemy tuż obok, maluch dosyć szybko wyrobi w sobie nawyk skupienia i samodzielnej zabawy.

Zalety samodzielnej zabawy

Samodzielna zabawa rozwija kreatywność dziecka i pozwala mu „przepracować” zebrane doświadczenia. „Wolna zabawa” świetnie wpływa na motorykę malucha, inteligencję przestrzenną i rozwija jego kreatywność. Ma również wpływ na pomysłowość i wyobraźnię, a także skłania smyka do kontaktów z rówieśnikami – maluchy same ustalają zasady, według których będą coś wspólnie robić i dogadują się między sobą. Dzieci doświadczają, testują i odkrywają.

Jak zachęcić dziecko do wolnej zabawy?

Odpowiednie zabawki
Zabawki mają ogromne znaczenie w budowaniu samodzielności dziecka. Dzieci potrafią być niezwykle pomysłowe i kreatywne. Kiedy podsuwamy im zabawki, które dają im gotowe rozwiązania i jedyną opcją zabawy jest naciśnięcie kilku przycisków nie oczekujmy, że przedmiot zainteresuje je na dłużej i znacząco wpłynie na rozwój.

Podsuńmy maluchom zabawki dające do myślenia, takie, które można wykorzystać na wiele sposobów i bawić się bez końca. Pole do wyobraźnie dają takie przedmioty jak łyżeczki, kubki, miski, klocki, kawałki materiałów, tekturowe pudełka czy niewielkie figurki.

Nie kierujmy zabawą
To dziecko powinno odgrywać w zabawie główną rolę i ustalać jej scenariusz. Przestańmy wyręczać smyka i szukać dla niego gotowych rozwiązań. Podążajmy raczej za wyborami pociechy i niczego nie narzucajmy. Okazuje się, że dzieci, których rodzice sami proponowali zabawę i nią kierowali, tracą pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Mają wrażenie, że to co, same wymyśliły, nie jest wystarczająco dobre, dlatego opiekun przejął kontrolę nad aktywnością.

Traktujmy poważnie
Nie trywializujmy zabawy dziecka i traktujmy ją poważnie. Kiedy widzimy, że maluch jest skupiony i zaangażowany w daną aktywność, nie przerywajmy mu w środku zabawy. Nasze wtargnięcie i decyzja, że teraz czas na przekąskę czy drzemkę, może zdekoncentrować malucha i dać mu do zrozumienia, że nie ma dla nas znaczenia to, co w danym momencie robi.

Obserwujmy naszą pociechę i wybierzmy odpowiedni moment, zanim przerwiemy jego zabawę. Warto także wcześniej uprzedzić malucha, mówiąc: „Musimy iść do sklepu, masz jeszcze pięć minut, aby dokończyć zabawę”.

Okażmy zainteresowanie
Dzieci lubią być doceniane i chwalone. Potrzebują naszej uwagi i zainteresowania. Poświęćmy choć trochę czasu w ciągu dnia na skupienie się wyłącznie na maluchu. Jeśli zaspokoimy u niego tę potrzebę, później bez problemu zajmie się zabawkami, a my będziemy mogli pójść do swoich spraw. W trakcie wspólnego czasu odłóżmy na bok telefon czy książkę i zajmijmy się wyłącznie dzieckiem.

Interesujmy się tym, co interesuje nasze dziecko
Kiedy wiemy, czym jest zainteresowana nasza pociecha, łatwiej jest nam stworzyć dla niej odpowiednie warunki do samodzielnej zabawy. Dopasowane do potrzeb dziecka materiały pozwolą mu zająć się dana czynnością na długi czas. Przykładowo, jeśli widzimy, że maluch lubi zabawy sensoryczne, postarajmy się, aby w jego pokoju znalazła się ciastolina czy pudełko ze skrawkami materiałów.

Ograniczmy czas przed ekranem
Dla wielu z nas włączenie bajki dziecku czy gry na smartfonie jest czasem, w którym możemy odpocząć i zrobić coś dla siebie. Problem w tym, że dzieci bombardowane masą przeróżnych bodźców mogą mieć później problem z powrotem do realnego świata. Pudełko z klockami czy kartonowe pudełko wydają się mało interesujące po obejrzeniu ekscytującego odcinka „Strażaka Sama”. Postarajmy się do minimum skrócić czas, jaki malec spędza przed ekranem smartfonu lub telewizora, a zamiast tego pomóżmy naszemu dziecku w samodzielnej zabawie. (źródło: http://peacefulparentsconfidentkids.com/2014/10/encouraging-independent-play-in-toddlers/)

Stwórzmy okazję do zabawy z innymi dziećmi
Bawiąc się z innymi dziećmi, maluchy rozwijają swoją wyobraźnię, uczą się nowych zabaw, innych zastosowań dobrze już im znanych zabawek. Zabawy z rówieśnikami są zwykle bardziej kreatywne. Dodatkowo, dzieci uczą się interakcji z innymi, tolerancji, naśladowania, skupienia uwagi na tym, co dzieje się wokół.

Nie oczekujmy, że dziecko przyzwyczajone do wspólnej zabawy od razu pójdzie po pokoju i zajmie się układaniem klocków czy rysowaniem przez godzinę. Stopniowo oswajajmy malucha z naszą nieobecnością i początkowo zostawiajmy go na kilka minut, aby zaraz wrócić.

Ćwiczenie umiejętności zajęcia się sobą może wymagać sporo naszego czasu i cierpliwości, jednak po pewnym czasie pociecha zapozna się z tą sytuacją i nie będzie stawiała oporu przed samodzielną zabawą.