Sprawą równie ważną są… nałogi. Czy ktoś z nas chciałby zostawić dziecko z nałogowym palaczem, czy o zgrozo! alkoholikiem? Nie jest nietaktem zapytanie czy potencjalna opiekunka pali papierosy lub preferuje inne używki. Żyjemy w takich czasach, że pytanie nawet o tak osobiste sprawy jest oczywistą zasadą. A zapach nikotyny? Cóż, wyczujemy go przy pierwszym spotkaniu.
Dobrym testem jest także sprawdzenie jak dziecko zareaguje na nianię. Czy jest sens zatrudniać osobę, której już „na dzień dobry” nasz maluszek się boi? Zdecydowanie nie. Obserwujmy reakcje dziecka kiedy pierwszy raz zobaczy swoją ewentualną opiekunkę. Jeśli jego zachowanie będzie swobodne – to dobry znak. Oczywiście, zawsze pojawia się zawstydzenie, odrobina niepewności. Jednakże dzieci wyczuwają zdecydowanie więcej niż my.
Ostatnią rzeczą, lecz równie ważną, którą kierowałabym się podczas zatrudniania niani byłaby… moja intuicja. Często pierwsze wrażenia, początkowe spostrzeżenia są najbardziej trafne. Dlatego zaufajmy sobie. Jeśli zapałamy sympatią do kandydatki na stanowisko opiekunki – trzymajmy się tego. Kiedy podczas rozmowy dowiemy się, że ta pani spełnia nasze oczekiwania – warto dać szansę.
Wybór właściwej niani to na pewno jedna z trudniejszych decyzji przed jaką stają rodzice. Bądźcie czujni i rozważnie dokonujcie selekcji. W końcu kobiecie, która zacznie z wami współpracować powierzycie swój najcenniejszy skarb. Kierujcie się sercem, ale oczy i uszy miejcie szeroko otwarte!





